Zapraszam do zakupu książek do nauki krawiectwa. Link:https://perfekcyjneszycie.salescrm.pl/shopW tym odcinku przedstawię bardzo prosty wykrój bluzki kimono,
Na każdą okazję. Do tańca i do różańca. Do marynarki i do swetra… Tak, to ona. Najprostsza (w szyciu i w formie) bluzka. Nie wiem jak Wy, ale ja od początku swojej przygody z szyciem, między kosmetyczką a piórnikiem, fantazjowałam na temat szycia ciuchów. Między zamkiem a kieszonką wymyślałam i szkicowałam sukienki, detale na rękawach i dekolty w łódkę. Niech ta bluzka będzie swego rodzaju pomostem między tymi wszystkimi drobnostkami a poważniejszymi projektami. Gotowi? robić własną lamówkę wykańczać lamówką na dwa sposoby korzystać z gotowego wykroju Będzie potrzebne: 60x150cm tkaniny, wykrój, nici, maszyna, pozostałe akcesoria krawieckie. Długo szukałam fajnego, prostego (i darmowego) wykroju na polskojęzycznych stronach. No nie ma i już. Ale nie trzeba płakać, ten z Colette Patterns jest super. [wykrój Sorbetto – pobierz] Możesz drukować bez instrukcji, bo wszystko wytłumaczę. Czeka Cię parę minut przycinania i sklejania kartek, potem wycinanie odpowiedniego rozmiaru. Zmierz się w pasie, talii i biodrach, przelicz na cale [tyle liczenia!] i znajdź dobry rozmiar w tabelce. Na przedzie wykroju jest linia podpisana “pleat” – w oryginalnej wersji bluzka ma na przedzie falbanę. Jeśli (tak jak ja) nie chcesz żadnych udziwnień, odetnij albo złóż zbędny pasek papieru. Dobry rozmiar wycięty? Materiał wyprasowany? Wyobraź sobie, jak najlepiej wyciąć przód i tył, żeby zużyć jak najmniej materiału. Nie zapomnij o kierunku włókna – ułóż wykrój wzdłuż. Odrysuj najpierw pół przodu: zaznacz rogi i zaszewki, potem całe boki. Następnie (fot. 4) odrysuj drugą stronę. Tak wygląda odrysowany przód: Tak samo odrysuj i wytnij tył. Tnij po liniach – w wykroju są uwzględnione zapasy na szwy: około 1,5cm na boki, ramiona i podwinięcie dołu i 0,5 mm na pachy i dekolt (tam będzie lamówka). Po torebce na lunch kumasz już zaszewkową czaczę: Tu nie powinno być nic nowego. Przed zszyciem części tyłu i przodu przeszyj jeszcze łuki dekoltu i pach ściegiem prostym [tak jak to robiliśmy w pufie]. Połącz części przodu i tyłu szpilkami. Najpierw ramiona: Potem boki. Zaszewki odegnij do góry: Zszyj ściegiem szerokości 2mm, przy końcach używając opcji szycia do tyłu. To jest moment, w którym możesz już przymierzyć swoje cacuszko! Zakończ dolny brzeg dwukrotnym podwinięciem [jak w serwetce czy poduszce]. Zwróć uwagę na jedną rzecz. Do tej pory szycie szło gładko (zaszewki, przestębnowanie łuków, zszycie obu części). Tak jest zawsze – samo formowanie ubrania jest super szybkie, a najwięcej czasu poświęca się na detale. U nas będzie to wykończenie lamówką ;) Jak zrobić własną lamówkę? O robieniu lamówki napisałam cały osobny wpis – najszybszy sposób, by zrobić własną lamówkę. Nie będę się powtarzać, zapraszam tam :) Jak jej używać? Co człowiek to metoda i mam nadzieję, że pod tym postem wypowie się kilka dziewczyn, które mają własne sposoby na lamówkowanie. Ja opiszę to, czego sama używam. Lamówką wykańczamy elementy łukowe – pachy i dekolt. Niech kawałek łuku z poniższych zdjęć robi za statystę. Też lepiej wypróbuj ten sposób wykończenia na ścinku materiału. Przypnij lamówkę do brzegu łuku. Przyszyj jak najbliżej krawędzi (2-3mm). Zaprasuj do góry, przewróć na lewą stronę. Podwijaj i przypinaj szpilkami materiał tak, żeby lamówka miała równą szerokość. Przeprasuj. (zdjęcia niżej można powiększyć) (tak, to ten sam kawałek materiału, ale oświetlenie mocno się zmieniało) A teraz to, co wszystkie misie lubią najbardziej – będziemy szyć! Użyję kontrastowej nitki, żebyś dobrze widziała, co się dzieje. Szyjemy jak najbliżej brzegu lamówki, ale trzymając równy dystans – może być 1 mm. Łatwo można tej odległości pilnować zaglądając przez “okienko” w stopce. Tak to wygląda po jednej stronie: … a tak po drugiej. Celowo nie używam tu słów prawa/lewa. Możesz szyć tak, żeby lamówka była widoczna z zewnątrz albo w środku. Ja w bluzce użyłam opcji drugiej (poniżej), żeby zachować jak najczystszą formę. Szyjąc już na dekolcie lub pachach, odetnij lamówkę z małym zapasem. Przyszyj naokoło zostawiając parę centymetrów przy końcach tasiemki (1). Zepnij i zszyj paski tak, żeby pokryły nieprzeszyty kawałek brzegu (2,3). Rozprasuj i przyszyj tasiemkę na pozostałych kilku centymetrach. Podwiń i wykończ jak na przykładowym kawałku. I to by było na tyle. Bluzka jest gotowa! Powtórzę to po raz miliardowy – post jest długi, bo wszystko jest w nim dokładnie tłumaczone. Po jednej takiej bluzce całą tą wiedzę będziesz mieć w małym palcu u stopy. Może nawet w samym opuszku. Chcesz porządnie nauczyć się podstaw szycia? Zapisz się na kurs szycia online, który prowadzę! Ucz się szycia we własnym tempie i naucz się nowych trików z 18 nagrań wideo:
długość spódnicy (najlepiej nad kolano) wylicz: długość gumy = obwód talii; r = obwód bioder / 3,14; długość spodnicy = od pasa do nad kolano; Jak uszyć spódnicę tiulową – FILM. Film z tutorialem, jak uszyć spódnicę z tiulu. Dziś mam dla Was wyczerpujący tutorial o tym jak uszyć bluzkę dwustronną, czyli taką w której prawa i lewa strona są ze sobą całkowicie zespolone. Pokażę to Wam na przykładzie bluzki wieczorowej z czarnego weluru z elastyczną podszewką. Fason jest klasyczny, bez rękawów co pozwoli mi omówić pewne ciekawe rozwiązanie właśnie jeśli chodzi o ramiona. Tu jeszcze mała podpowiedź jeśli chodzi o krojenie ubrań z weluru i innych materiałów z włoskiem (w tym sztruksu) - kroimy zawsze włosem do góry! Warstwę wierzchnią i podszewkę wykrajam identycznie. Na początek zeszywam boki, oddzielnie w podszewce i w warstwie wierzchniej. Następnie składam ze sobą warstwę wierzchnią i podszewkę ich prawymi stronami do siebie. Zeszywam ze sobą ich dekolty i otwarcia ramion ale nie do końca szwów. Zostawiam jakieś 3-4 cm od brzegów ramion nie zeszyte. Zeszyte szwy nacinam na łukach. Całość wywracam na prawą stronę. Ramiona jak widzicie pozostają otwarte. Otwarty pozostaje na razie również dół bluzki. Teraz kluczowy moment w zeszywaniu ramion - chcemy je zeszyć tak aby na zewnątrz żaden szew nie był widoczny. Da się to zrobić i nawet nie jest to takie trudne, trzeba tylko znać sposób. Oto i on: Wkładam rękę do środka bluzki w jej tylną część i wysuwam palce przez otwarte ramię. Chwytam palcami brzegi przedniego i tylnego ramienia. Trzymając w ten sposób obydwa ramiona za ich brzegi wyciągam rękę na zewnątrz. Tu poniżej widzimy tylne ramię wyciągnięte na zewnątrz a w jego środku znajduje się nasze przednie ramię. Teraz brzegi ramion wywijam sobie na zewnątrz żeby je dobrze widzieć i będę je zeszywać tak jak to zaznaczyłam poniżej przerywaną linią. Zeszywam brzegi podszewki ze sobą i brzegi wierzchu również ze sobą. Tu się trzeba troszeczkę nagimnastykować i tak naprawdę to, jak bardzo nam będzie wygodnie zależy od tego jak długi odcinek ramienia pozostawiliśmy otwarty. Udało się i tak wyglądają te brzegi po zeszyciu. Teraz zeszywam brzegi biegnące wzdłuż linii ramienia. Żeby je sobie ładnie uwidocznić, wyciągam jeszcze troszkę więcej przedniego ramienia ze środka tylnego, na zewnątrz. W tym momencie dobrze już widać gdzie pozostało nam zeszyć ramię. Zeszywam zaznaczone przerywaną linią brzegi. Zeszyte przed chwilą szwy łączące przednie i tylne ramię ze sobą rozkładam na boki. Na tym etapie trzeba tylko uważać aby nie przeszyć tego materiału który jest w środku ale nie martwcie się tym zbytnio. Same wyczujecie palcami gdzie on jest i z łatwością go sobie przesuniecie, tak aby przeszyć jedynie dwa otwarte brzegi. Tak wygląda po przeszyciu lewa strona. A tak prawa. Jeśli tylko będziecie trzymać się wymierzonych przy krojeniu zapasów na szwy to wszystko będzie równiutko po wywróceniu na prawą stronę. Teraz zeszyję ze sobą dolne brzegi obydwu warstw bluzeczki. Żeby to zrobić przekładam bluzkę na lewą stronę i ściągam podszewkę do góry. Kładę podszewkę na bluzce. Teraz zarówno podszewkę jak i bluzkę mam na lewej stronie. Ujmuję brzegi bluzki i podszewki tak aby spotkały się prawymi stronami a lewe były cały czas zwrócone w moją stronę. Żeby zrozumieć jak je ze sobą złożyć przypomnijcie sobie jak w zimę gdy marzną wam ręce chowacie je w rękawy kurtki a następnie łączycie rękawy ze sobą tak, że możecie złapać się za schowane w nich ręce. Tak jak stykają się ze sobą te rękawy tak właśnie musimy połączyć ze sobą obydwie warstwy dołu bluzki. Przypinam w paru miejscach szpilkami lub fastryguję gdy materiał jest "trudny". Potem zeszywam już dolne brzegi podszewki i wierzchu ze sobą. Pamiętajcie że bardzo ważne jest aby linie boków idealnie zbiegały się ze sobą (wbijcie tam szpilkę). Jeśli zdarzy się tak, że obwody podszewki i prawej strony nie zgadzają się idealnie ze sobą, zepnijcie je tak aby ewentualna różnica równomiernie rozkładała się na całym obwodzie. Sprawę ułatwia gdy chociaż jedna warstwa jest elastyczna. Nie zeszyte pozostawiam ok 7 cm brzegu, poprzez które wywinę bluzkę na prawą stronę. Już zeszyłam i zabieram się za wywijanie. Postaram się to zrobić delikatnie żeby mi dolny szew nie popękał bo obu stronach otwarcia. Idzie to trochę mozolnie i niestety trzeba się wykazać cierpliwością. Jak już wyszło jedno ramię to byłam prawie w domu. Po kawałeczku wyciągnęłam całą bluzkę na prawą stronę. Pozostałe na dole otwarcie zeszyję ręcznie. Brzegi otwarcia podwijam do środka na taką samą szerokość jaką mają zapasy po bokach po zeszyciu obydwu warstw. Przypinam je sobie szpilkami przez całą grubość bluzki. Następnie zeszywam otwarcie takim ściegiem w jodełkę, który trochę wygląda jak sznurowanie. Zobaczcie zresztą na filmiku, raz ujmuję brzeg materiału po jednej stronie, raz po drugiej. Delikatnie ściągam też co chwila szew tak aby dobrze trzymał obie warstwy. Nie ściągajcie jednak za mocno :) To wszystko, prawda że łatwe :-) Tak naprawdę to może się wydawać skomplikowane po przeczytaniu tutoriala ale spróbujcie uszyć taką bluzkę samodzielnie, zobaczycie że to jest jeden z łatwiejszych sposobów na szycie bo praktycznie odpada nam wykańczanie. Na koniec uprasowałam sobie bluzeczkę a ponieważ jest to welurek, prasowałam delikatnie, pod parą, na lewej stronie i przez ręcznik frotte. Chodzi o to aby nie przyprasować włosków weluru na płasko. Ręcznik frotte zapewni nam wystarczający dystans między żelazkiem a materiałem. A już zupełnie na koniec kilka fotek gotowej bluzeczki. Bardzo polecam Wam takie szycie z podszewką - podszewka sprawia że wszystko lepiej leży i miękko układa się na sylwetce. Przy welurze to wręcz mus :-) Łączymy poziomy ze sobą. Na górze włóż gumę. Przetwarzamy rąbek spódnicy. do treści ↑ Model z grubymi i bujnymi marszczeniami. Teraz zastanów się, jak uszyć wielowarstwową spódnicę w podłodze w szerszym stylu. W tym przykładzie jako podstawę przyjmujemy długość produktu równą 96 cm i dopuszczamy 4 poziomy. Mało kto lubi okres zimowy. Nie mówię, że wszystkie z was nienawidzą zimy ale chyba można zaryzykować stwierdzenie, że większość nie jest pozytywnie nastawiona do tego okresu. chciałoby się założyć jakąś super kieckę, coś znalezionego, kupionego lub uszytego własnoręcznie a tu niestety zima wrzuca nam ograniczenia. ale prędzej czy później przyjdzie odpowiednia pogoda i dobrze mieć już przygotowane kilka letnich pozycji. Jednym z pomysłów jest spódnica plisowana, czyli tzw. plisowanka, którą wykonać można z dzianiny. Kolor oczywiście jaki chcecie. Macie się dobrze czuć nie tylko w takiej plisowanej spódniczce ale także w kolorze w jakim taka spódniczka plisowana będzie wykonana. Od razu warto zaznaczyć, że wbrew pozorom spódnica plisowana nie jest łatwym projektem i trzeba mocno się skupić i dokładnie wszystko zmierzyć zanim zaczniemy szycie. Wykroje w takich projektach są ważne ale nie najważniejsze. Po prostu zobaczcie jak to wygląda i jak można wykonać takie szycie. Krok po kroku będzie pokazane wszystko więc powodzenia. Zapraszam na FB autorki:
Kolejnym tematem jaki chciałam poruszyć jest zużycie tkaniny dla spódnicy podstawowej. Zużycie to bardzo łatwo obliczyć samodzielnie. Wystarczy zmierzyć długość spódnicy jaką chcemy uszyć i dodać do tego wymiary 20 cm. To obliczenie jest prawidłowe dla obwodu bioder mieszczącym się na szerokości materiału z pewnym luzem.
Wiele z Was pytało mnie w wiadomościach o kulisy mojego szycia. Postanowiłam więc pokazać etap tworzenia różnych części garderoby w nowym cyklu postów "Jak to uszyć?". Będę bazowała na wykrojach z najpopularniejszego czasopisma krawieckiego w naszym kraju - Burdy. Niektórzy twierdzą, że Burda to magazyn dla zaawansowanych - ja pokażę, że nawet początkujący może znaleźć tam proste wykroje dla siebie! Oczywiście Burda dba o to, by szyjący miał opis wykonania modelu krok po kroku, ale myślę, że ze zdjęciami i dokładnym opisem będzie Wam dużo łatwiej zacząć! W moim cyklu pokażę jak uszyć naprawdę podstawowe modele ubrań, które przydają się w szafie każdej kobiety:-) Zobaczycie, że czasem idę na skróty, że zdarza mi się mieć za mało materiału albo wybrać zły rozmiar... tak to już jest z szyciem!Dziś pokażę jak uszyłam spódnicę ołówkową z rozciągliwej tkaniny. Model znajdziecie w numerze 3/2013, wykrój nr uszycie mojej nowej spódnicy ołówkowej przeznaczyłam rozciągliwą tkaninę w pepitkę. W związku z tym, że tkanina jest elastyczna zrezygnowałam z wszywania zamka (wszycie go przysparza nieco kłopotów, przy elastycznym materiale możemy sobie ich oszczędzić - przy nierozciągliwej tkaninie zamek byłby konieczny). Dysponuję kawałkiem tkaniny o wymiarach 150 x 60 cm. Tkanina, z prawej strony ma wzór pepitki, z lewej strony jest biała (możecie to zobaczyć na zdjęciu poniżej). Wycinając poszczególne elementy wykroju, prawa strona tkaniny musi być w środku, a tkanina powinna się rozciągać w kierunku poziomym, wokół naszych bioder nie w dół (jest to naprawdę ważne - inaczej nie założymy naszej spódnicy)! Burda pokazuje, na którym arkuszu należy szukać elementów składowych spódnicy, musicie jedynie wybrać Wasz rozmiar i odbić je na papier (ja używam cienkiego, białego papieru). Wybrałam rozmiar 40, idealnie ze środka rozmiarówki. W wyborze rozmiaru może Wam pomóc tabela rozmiarów, którą znajdziecie w każdym numerze czasopisma. Biorę się więc za szukanie elementów o czarnym konturze, numery od 5 do 8 na arkuszu D. Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć jak wygląda znaleziony przeze mnie element o numerze 8. Przenoszę go na papier - dla własnej wygody, aby papier nie poruszał się w czasie przerysowywania przypinam go do wykroju szpilkami. Niestety jest to sposób który trochę niszczy naszą mapę form, spokojnie możecie stosować stabilizatory w postaci ciężkich książek czy innych przedmiotów znalezionych w zasięgu ręki ;-) Gdy mam już odbite wszystkie części, wycinam je z papieru. Przypinam wycięte z papieru części do mojej tkaniny, pamiętając o uwagach zawartych z początku posta (prawa strona idzie do środka, a materiał rozciąga się wszerz). Dodatkowo zostawiam około 1,5/2 cm zapasu na odszycie. Ze względu na dość mały kawałek tkaniny "skracam" spódnicę dołem, tzn. wycinam tylko tę część, którą udało mi się zmieścić na tkaninie. Elementy 7 i 8 (które muszę mieć wycięte w ilości dwóch sztuk każdy) wykroję z tkaniny dopiero po odcięciu części 5 i już przygotowane wszystkie elementy wykroju, muszę jeszcze zaznaczyć na tkaninie gdzie znajdują się zaszewki oraz w przypadku nierozciągliwego materiału, do którego miejsca sięga zamek. Można to zrobić igłą i nitką lub kredą krawiecką. Pamiętajcie o tym, że tkanina jest złożona - to samo powinniście zaznaczyć na drugiej stronie. Dla ułatwienia wbijam szpilki, odwracam tkaninę na drugą stronę i oznaczam zakładkę kredą. Spinam szpilkami miejsca po których będę szyła aby powstały zaszewki. To spowoduje, że pod naciskiem maszyny materiał mi się nie przesunie. Oczywiście jak macie dużo czasu możecie sfastrygować miejsca szwów, czyli ręcznie przeszyć rzadkim ściegiem - taka fastryga często ułatwia przymiarkę a dopiero po niej szyjemy maszynowo, gęstym ściegiem. Przeszywam materiał. W czasie szycia wyjmuje kolejno szpilki, aby nie złamać na nich igły. Robię tak ze wszystkimi zaszewkami. Następnie zaprasowuję je do środka. Teraz pora na tył spódnicy - model posiada rozcięcie, które na pewno będzie ułatwiać poruszanie się. Przypinam obie części tyłu prawymi stronami tkaniny do siebie. Rzucam okiem jak to będzie wyglądało po prawej stronie. Gdy już wiem, jak mniej więcej ma się prezentować tył, przestawiam maszynę na ścieg overlockowy i wykańczam oba elementy tyłu. W miejscu, w którym mam mieć zagięcie doklejam żelazkiem rozciągliwą spinam szpilkami oba elementy tyłu spódnicy i przeszywam je do początku rozcięcia. Na rozcięciu kontynuuję po skosie. Szwy rozprasowuję. W efekcie, po prawej stronie materiału widać niewielkie przeszycie (zaznaczyłam je czerwoną kreską na zdjęciu po prawej). Pora zszyć boki - znów spinam je szpilkami. Prawa strona przodu przylega do prawej strony tyłu. Przeszywam. I tu pojawia się mały kłopot... Niestety po przymierzeniu spódnicy okazało się, że wybrałam zbyt duży rozmiar (40), dlatego musiałam zszyć boki nieco dalej i odciąć nadmiar materiału. Brzeg wykańczam ściegiem overlockowym. Teraz zajmę się elementami 7 i 8. Wycinam flizelinę i naklejam żelazkiem na kawałki (pamiętajcie aby flizelina rozciągała się w tę samą stronę co tkanina). Przykładam do siebie dwa elementy z numerem 8, jak zawsze prawą stroną do prawej, spinam szpilkami, przeszywam i rozprasowuję szew. Przypinam, prawą stroną do prawej, środek odszycia do środka tyłu. To samo robię z przodem (czyli z dwoma elementami o numerze 7). Muszę oszacować ile mniej więcej tkaniny mi zbywa z tego powodu, że wybrałam za duży rozmiar, a boki w trakcie szycia przycięłam. Nadwyżki materiału z elementów 7 i 8 również muszę szpilkami przód i tył odszycia, przeszywam i rozprasowuję. Wykańczam brzegi używając szwu overlockowego. Żeby się nie pomylić zaznaczyłam szpilkami, którą część mam przyszyć do tyłu spódnicy - tę która miała numer 8). Teraz muszę przypiąć odszycie spódnicy - oczywiście prawa strona do prawej. Trzeba to zszyć i ewentualnie wykończyć ściegiem overlockowym. Zaprasowuję szew, odwijam do środka i prasuję jeszcze raz, po wierzchniej stronie odszycie przypadkiem nie wyszło na wierzch podczas ruchu, przeszywam po prawej stronie tkaniny, w miejscach gdzie zrobiłam zakładki. Można też przeszyć dookoła spódnicy, jednak ja nie chciałam mieć dodatkowego widocznego szwu. Spódnica jest już prawie gotowa. Pozostaje wyrównać i podwinąć dół (obcięcie do linii prostej wbrew pozorom nie jest łatwe;p). Do podwinięcia użyję taśmy krawieckiej z klejem, można to też zrobić maszyną do szycia. Naklejam żelazkiem taśmę do spódnicy (można najpierw wykończyć dół ściegiem overlockowym, ja niestety zapomniałam), odklejam taśmę, podwijam materiał do środka i jeszcze raz prasuję. Tak skończona spódnica prezentuje się w środku: A tak z prawej strony: Czy spódnica dobrze leży? Myślę, że tak - zaprezentuję ją na mnie w najbliższym poście, czyli już w poniedziałek :-) Zapraszam Was serdecznie!
Pomagałam córce jak tylko mogłam,sprzątałam,gotowałam i takie temu podobne. Ale to była kropla w morzu z tym co muszę robić w Polsce w domu tak wielkim jak moim. Mąż miał trochę wątpliwości,ale córka go przekonała,zgodził się ,opornie ale ostatecznie wyraził zgodę.Synowa, córka nie zaniedbywały go.
Prezentuję Wam już czwarty film zrealizowany dla Europejskiej Szkoły Kursów Korespondencyjnych ( ESKK), która od wielu lat pomaga osobom, które nie mają innej możliwości realizowania swoich marzeń. Tutaj znajdziecie więcej informacji na temat tego kursu: W tym filmie pokazuję jak wszyć suwak do spódnicy z listwą zabezpieczającą oraz pasek. Zapraszam do obejrzenia filmu i opinii na jego temat. Otrzymuj powiadomienia o nowych wpisach, darmowych kursach i nowościach
jak uszyć bluzkę ze spódnicy

Jak szyć spódnice i sukienki to książka o modelowaniu i szyciu damskich ubrań z tkanin. Pozycja dobra dla osób, które już miały kontakt z maszyną.

Twoja szafa pęka w szwach, ale Ty i tak nie masz co na siebie włożyć? Znudziły Ci się Twoje ciuchy i masz ochotę na coś fajnego, ale bez wydawania pieniędzy? Zobacz jak uszyć nową bluzkę z tego, co masz pod ręką! W ten sposób uwolnisz miejsce w szafie, stworzysz wyjątkowe wdzianko i będziesz eko! Poznasz również patent na przedłużenie zbyt krótkiej bluzki. Wchodzisz w to? ☺ Zacznij od przeglądu zawartości swojej szafy. Do uszycia nowej bluzki ze starego-czegoś nada się sukienka (jak to było w moim przypadku), luźna i rozkloszowana spódnica, za duży t-shirt, a nawet... chusta! Potrzebujesz jeszcze kształtu bluzki, którą chcesz uszyć - możesz ją odbić z pasującego i noszonego zwykle ubrania. Gdy znalazłaś/-eś już rzecz idealną do przeróbki oraz ciuch, który posłuży jako odbicie kształtu, to pora wziąć się do dzieła! Jak przerobić sukienkę na bluzkę - instrukcje: KROK 1. Rozplanuj poszczególne części bluzki, czyli przód i tył + ewentualne rękawki w materiale, jakim dysponujesz. Weź pod uwagę kierunek rozciągania się materiału, zwłaszcza jeśli bluzka ma być obcisła. Powyżej widać, że górne części bluzki wyjechały poza materiał. Jednak, po odpruciu górnej części sukienki - która była marszczona za pomocą wszytych cienkich sznurkowych gumek - dolny fragment sukienki rozpłaszczył się i rozluźnił. Koniec końców, materiał idealnie się rozłożył i możliwe było wycięcie wyżej wyrysowanych kawałków. Dlaczego nie pokażę Ci tego na zdjęciu? Bo mi się aparat zje..., zepsuł! Losowo wybrane fotografie znikają mi z aparatu, szukałam rozwiązania problemu w instrukcji (tak, czytam je ;) i na forach, ale brak jakichkolwiek informacji i pomysłów na tę awarię. A poniżej zabieram się za odprucie górnej części sukienki! Przyznam się Wam, że pierwsza próba uszycia bluzki zakończyła się... za bardzo odsłoniętym brzuchem! Na szczęście nikt nie musi oglądać mojej pozimowej opony, bowiem udało mi się przedłużyć ubranie. W dalszych instrukcjach pominę moją wpadkę i od razu pokażę jak uszyć bluzkę o odpowiedniej długości. ☺ KROK 2. Odbij kształt wybranej bluzki w materiale i wytnij poszczególne fragmenty. Ja postawiłam na nieco luźniejszą bluzkę, prostą do uszycia oraz złożoną wyłącznie z przodu i tyłu (bez rękawów, lamówek, kieszonek itd.). Części wycięłam w taki sposób, by wykorzystać oryginalne podwinięcie u dołu sukienki jako dolną krawędź bluzki - i miałam przez to mniej szycia! Pamiętaj, by dodać na każdej krawędzi po 0,5 - 1 cm na szew i/lub na podwinięcie. KROK 3. Zszywanie bluzki Zaproponuję Ci dwa sposoby na krok 3. Możesz po prostu zszyć części bluzki lub - jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że wyjdzie ona zbyt krótka - doszyć odpowiednie przedłużenie w ramionach. SPOSÓB NR 1 - SZYCIE BLUZKI BEZ PRZEDŁUŻANIA Zszyj boki bluzki oraz ramiona. Pamiętaj o pozostawieniu wolnych otworów na ręce i głowę! SPOSÓB NR 2 - SZYCIE BLUZKI Z PRZEDŁUŻENIEM NA RAMIONACH Jeśli bluzka będzie za krótka - wykorzystaj kawałki materiału z pozostałej części przerabianego ubrania na wykonanie przedłużenia. Gdy materiału nie wystarczy - sięgnij po skrawki, które będą pasować kolorystycznie do powstającej bluzki (albo takie, które po prostu Ci się podobają). Kawałki na przedłużenie dopasuj do szerokości ramion bluzki. Ich długość ustal według potrzeby, w zależności od tego jak bardzo chcesz przedłużyć ubranie. Ten krok wykorzystaj również do przerobienia swojej ulubionej bluzki, z której wyrosłaś/-eś, wciągnęła się w praniu lub po prostu masz ochotę nadać starym ubraniom nowego wyglądu. Fragmenty przedłużenia wszyj na ramionach. Powstaną pewnego rodzaju wstawki w bluzce i sprawi to, że ubranie będzie prezentować się oryginalniej niż zwykłe, standardowe wdzianka. Tak wyglądają przyszyte wstawki od środka. KROK 4. Wykończ brzegi bluzki u dołu, w otworze na głowę oraz w dziurach na ręce. W tym celu podwiń krawędzie materiału: podwójnie - jeśli krawędź jest prosta; pojedynczo - gdy krawędź jest mocniej zaokrąglona (podwójne podwinięcie będzie się tu brzydko prezentować), a następnie przeszyj wszystkie brzegi. Możesz również użyć lamówki, by krawędzie były ładnie obszyte i wykończone. Lamówka w kontrastującym kolorze lub we wzorki będzie się ciekawie prezentować przy bluzce jednokolorowej. Jak wygląda gotowa bluzka? A, no tak! Inne pomysły na przedłużanie bluzek: Jak widać, mi się japka cieszy z nowej bluzki. Sukienka, którą przerobiłam, miała ładnych kilka lat (kupiona jeszcze za czasów liceum) i od 2 - 3 sezonów już jej nie nosiłam. Znudziła mi się, była za krótka i miała górną część taką, że się co chwilę z biustu zsuwała. Także dziękuję, wolę takie ubranie przerobić niż kisić w szafie! ☺ W sumie to nawet dekoracje do domu wolę zrobić sama. Tak też było z uszytą panelową poduszką. Wykorzystałam w niej dekoracyjny, ręcznie malowany panel z łapaczem snów... machnięty na resztce nogawki! Szczerze mówiąc, by pokazać jak najdokładniej i najbardziej szczegółowo poszczególne etapy przeróbki, tworzenia bluzki z nienoszonych ubrań, moment przedłużania itd. - przydałby się filmik z instrukcjami. Póki co nagrywam tylko kota jak szaleje w moich materiałach albo włóczkach, bo w innych chwilach, np. podczas przerabiania i szycia, brakuje mi ręki na trzymanie sprzętu do nagrywania. ;) Gdyby brakowało jakiejś istotnej informacji, a ja zapomniałam o niej napisać - daj znać w komentarzu, będę podpowiadać na bieżąco i aktualizować wpis! Czego tak wypatruję na zdjęciu powyżej? Hmm, lepszych zasięgów na fejsie, czasu na blogowanie, a może nowej Akcji:Reperacji?☺ ie6UKST.
  • vdortj8orh.pages.dev/348
  • vdortj8orh.pages.dev/387
  • vdortj8orh.pages.dev/103
  • vdortj8orh.pages.dev/351
  • vdortj8orh.pages.dev/385
  • vdortj8orh.pages.dev/191
  • vdortj8orh.pages.dev/257
  • vdortj8orh.pages.dev/206
  • vdortj8orh.pages.dev/261
  • jak uszyć bluzkę ze spódnicy