Sara Boruc-Mannei pokazała urocze zdjęcie z synem. Sara Boruc-Mannei opublikowała na swoim profilu na Instagramie świetne zdjęcie. Do fotki żona Artura Boruca pozowała z synem. Mały Noah skradł show.

Artur Boruc chętnie publikuje zdjęcia 7-miesięcznego synka - Noaha. Na najnowszej fotografii fani zauważyli niesamowite podobieństwo między synkiem i tatą. "Jak dwie krople wody" - piszą internauci. Artur Boruc opublikował urocze zdjęcie z synkiem NoahemArtur Boruc oprócz zdjęć z boiska chętnie publikuje też rodzinne fotografie. Widać, że synek sportowca - 7-letni Noah jest jego oczkiem w głowie. Ostatnio piłkarz opublikował urocze selfie, które błyskawicznie przypadło do gustu jego fanom. Internauci zwrócili też uwagę na uderzające podobieństwo między synkiem i tatą. "Syn bliźniak", "kloniki", "krople wody", " o jaki podobny" - pisali followersi Artura wspominała żona piłkarza Sara Boruc-Mannei w jednym z wywiadów, Artur bardzo mocno ją wspierał podczas porodu. "Mój superbohater Nono… Nawet nie wiem, od czego zacząć.. spełniło się nasze ogromne marzenie- przywitaliśmy naszego synka w zaciszu własnego domku, bez zgiełku szpitala, niepotrzebnego zamętu, bez znieczulenia. Mogliśmy doświadczyć wszystkiego sto razy bardziej, dokładniej, mocniej… Artur nie puścił mnie nawet na moment, trzymał tak mocno, jakby się bał, że utonę. Nie dałabym rady bez Niego" - pisała jakiś czas temu Sara Boruc i Artur Boruc: Ile mają dzieci?Sara i Artur Borucowie wspólnie wychowują trójkę dzieci: dwie córki, w tym Oliwię z poprzedniego związku Sary i synka - Noaha. Artur Boruc jest też ojcem syna Aleksandra, ze związku z Katarzyną

Artur Boruc długo milczał na temat swoich relacji z byłą żoną. Teraz jednak odniósł się do plotek dotyczących okoliczności ich rozstania, a także obecnych stosunków i alimentów fot. Artur i Sara Borucowie są szczęśliwą, 5-osobową patchworkową rodziną. Choć córka Sary z poprzedniego związku mieszka z nimi, ale syn Artura - już nie. Obserwatorzy snują podejrzenia i złośliwie komentują fotki. Sara tym razem nie wytrzymała. Sara Boruc regularnie pokazuje migawki z życia codziennego i dzieli się też zdjęciami dzieci. Ostatnia fotografia na Instagramie z okazji Dnia Ojca, na którym jest jej mąż z 3 dzieci, rozpętała burzę. Dlaczego? Obserwatorzy co jakiś czas wypominają jej, że na fotkach nie ma jeszcze jednego dziecka - syna Artura Boruca z pierwszego małżeństwa z Katarzyną Modrzewską. Powiedzieć, że jest to wypominanie, to mało - to złośliwe i kąśliwe komentarze, które są wchodzeniem z butami w cudze życie, depcząc przy tym uczucia rownież dzieci. Burza na Instagramie Sary Boruc: Jedna z internautek pod zdjęciem napisała komentarz, który rozwścieczył fanki celebrytki, jak również ją samą. Drugi syn już się nie wlicza? :( Sara Boruc odpisała: „w co?” - to rozpoczęło prawdziwą lawinę komentarzy, bo obserwatorka wsadziła kij w mrowisko odpowiedzią: W rodzinną sielankę...poznałby jeszcze ojca na ulicy?:( Jak można się domyślić, 11-letni Aleksander mieszka z mamą, a jakie są jego kontakty z ojcem - trudno powiedzieć. Wiadomym jest, że gdyby Artur Boruc nie wypełniał rodzicielskich obowiązków czy nie płacił alimentów, brukowa prasa rozpisywałaby się o tym wielokrotnie, ale to nie przeszkadza złośliwym followersom snuć intryg. Na szczęście kilka wypowiedzi było jak wiadro zimnej wody dla złośliwców, a sama Sara nie zignorowała przytyku: A co Tobie do tego? I ta emotikonka... Czy Wy serio nie widzicie jakie to żałosne? Jakie smutne, podłe? Jak można rzucać takimi stwierdzeniami wiedząc jedno wielkie nic?! To pytanie. Skąd, jak i gdzie się to wykluwa !!! Do słownego zatargu dołączyły też inne kobiety, które mają podobne doświadczenia życiowe i stanęły w obronie drugiej żony Boruca: O drugiego syna i jego relacje z ojcem niech pani pyta matkę dziecka. Obserwując rodzinę Sary i Artura nietrudno zauważyć, że nie po ojca stronie leży problem. A ten komentarz to zwykłe chamstwo. Nawet się nie tłumacz mamy tak samo :) oprócz gigantycznych alimentów nie wiemy jak dziecko wyglada , a matka się śmieje ze jej córka ma w wieku paru lat alimenty w wysokości wypłaty. Co Ci ludzie mogą wiedzieć? Boruc ucięła dyskusję wymownym stwierdzeniem: Dokładnie tyle (tu wkleiła emotikonę kupy). Artur Boruc i jego relacje z 11-letnim synem Jak donosiła prasa, w 2019 roku była żona Artura Boruca wnioskowała o wyższe alimenty na ich syna. W rozmowie z „Super Expressem” wyznała, że piłkarz ignoruje syna, a obowiązek alimentacyjny traktuje jako prywatna walkę z nią. Sama Modrzewska wnioskowała o podział majątku korzystniejszy dla niej i 15 tys. zł alimentów na dziecko. Reprezentował ją były mąż Marty Kaczyńskiej, Marcin Dubieniecki. Sam Boruc opublikował wniosek Katarzyny Modrzewskiej na swoim Instagramie. Chciał obniżenia kwoty do 5 tys zł. miesięcznie. Dla wielu samotnych matek ta kwota i byłaby spełnieniem marzeń. Na szczęście spory o alimenty rozstrzyga sąd, a nie komentatorzy z Instagrama. Czytaj także: Artur Boruc zajmuje się synkiem - urocze zdjęcia z kąpieli NoahLewandowski świętuje podwójny Dzień Ojca. Fani zakochali się w tej fotceRozenek wzrusza się na widok śpiącego męża z synem - fanki zazdroszczą, że ojciec zajmuje się dzieckiem
Sara Boruc rozprawia się z plotkami, że Artur ją ZDRADZIŁ I MA DZIECKO Z INNĄ! Krzysztof Ibisz wystąpił na scenie z 22-LETNIM SYNEM! Poszli też razem na ściankę (ZDJĘCIA)
Zgodnie z modą panującą wśród polskich piłkarzy i WAGs, słynne małżeństwa coraz chętniej dzielą się rodzinnym szczęściem, publikując w sieci wspólne zdjęcia z wakacji (najlepiej na greckiej wyspie Mykonos). Po Robercie i Annie Lewandowskich oraz Marinie i Wojtku Szczęsnych, przyszła kolej na Boruców, którzy aktualnie świętują na greckiej wyspie 5. rocznicę i Artur od dawna pielęgnują w mediach wizerunek troskliwych rodziców, dla których najbardziej w życiu liczy się dobro ich pociech. W utrzymaniu tego image'u pomagają im liczne zdjęcia z dziećmi na Instagramie okraszone górnolotnymi sentencjami typu _**Family comes first** poniedziałek celebrytka po raz kolejny wykorzystała ulubiony serwis społecznościowy, aby zademonstrować fanom silne więzy łączące jej rozbudowaną z Arturem pochodzimy z dużych rodzin i zawsze wiedzieliśmy, że chcemy taką stworzyć. Marzenia się postem szybko pojawiły się komentarze, w których internauci zapytali 34-latkę o dziecko Artura z poprzedniego związku. W odpowiedzi świeżo upieczona mama małego Noah przyznała, że jej mąż nie utrzymuje kontaktu z pierworodnym synem, za co wini byłą żonę mamy z nim żadnego kontaktu, niestety. Artur od urodzenia widział go może pięć razy. Wszystko za sprawą mamy chłopca, która zadbała o to, by nie poznał taty ani sióstr...Na tej wypowiedzi Sara nie skończyła. W kolejnym komentarzu Mannei postanowiła wytłumaczyć, czemu chłopiec "nie szuka kontaktu z ojcem". Nie przebierając w słowach, Mannei zaznaczyła, iż kobieta z premedytacją utrudnia kontakty Artura z jej pasierbem, zdradzając przy okazji, że widzieli go "z pięć razy od narodzin".Nie szuka, bo nie zna ojca! Widzieliśmy go z pięć razy od czasu narodzin. Nasze córeczki nie miały okazji go poznać. Jego matka o to zadbała... Od urodzenia utrudniała jakiekolwiek widzenia. Przykre, ale niestety niektóre kobiety przedkładają swoją urażoną dumą nad dobro i szczęście koniec żona piłkarza wyjawiła, że mimo umyślnego komplikowania relacji ojca z synem, była partnerka Artura wciąż "chapie od niego alimenty"._**Artur z synem nie ma kontaktu przez jego matkę, która alimenty chapie, ale od ojca izoluje.**_Myślicie, że Instagram to dobre miejsce na zwierzanie się z tego typu rodzinnych sekretów?Oceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze bym nie chciała aby moje dziecko poznało dziunie tatusia która sypiała z nim kiedy jeszcze byliśmy małżeństwemOd tego są sądy. Gdyby chciał miałby kontakt. A moze to tata powinien sie movniej podtarac o kontakty z synem??Może tak jest, nie nam osądzać. Ciekawi i martwi mnie, że ludzie się muszą tłumaczyć ze swoich osobistych spraw innym zawistnym A twoja starsza córka utrzymuje kontakty z tatusiem gangsterem???Najnowsze komentarze (357)Sióstr? Syn Alex ma jedną jeśli juz jedną siostrę. Córka pierwsza pani Sary nie jest siostrą Alexa... wiec o co chodzi pani Sarze?Gdyby był prawdziwym ojcem to nie byłoby takiego problemu. Rodzic, który chce widywać swoje dziecko zrobi wszystko!!! Panie Boruc, czy Pan zrobił wszystko?!Gdyby był prawdziwym ojcem to nie byłoby takiego problemu. Rodzic, który chce widywać swoje dziecko zrobi wszystko!!! Panie Boruc, czy Pan zrobił wszystko?!Jeśli matka utrudnia kontakty, to naprawdę jest trudne. Nastawia dziecko negatywnie do ojca i z bliskości nici. Niestety, najbardziej cierpi na tym samo dziecko, ale w takiej sytuacji zawsze jest winny ojciec a nie egoistyczna matka, pisze to jako kobieta, gdyby ktoś miała wątpliwoscinajgorsze jest to ze oberwie prawdopodobnie oberwie ten syn, znowu!!!bo dzieci w szkole, internet ajjjjj.....a dzieci Boruców w UK wiec nic się nie dzieje...nie wiem co to za ludzie, nie wiem. Z jeden strony media są okrutne i ludzie też, z drugiej strony obnażają prawdę o cudownych wymuskanych cudownych "familly first "osobach publicznychJakie siostry jak jej córek nic nie łączy z jego synem?Sara to wyjątkowo OKRUTNA osoba. Jak żona Artura była w ciąży to życzyła jej poronienia, a teraz sama zabrania mu kontaktów z synem. Trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś może być takim głupim pantoflem, ale jednak prawda jest taka, że Artur nie korzysta z kontaktów, które ma normalnie przydzielone. Może Sara chciałaby, żeby sąd odebrał matce prawa rodzicielskie ale tylko po to, żeby ją jeszcze bardziej upokorzyć, na pewno nie z troski o chłopca, bo kiedy siedziała w więzieniu jej brat musiał błagać Artura, żeby porozmawiał z chłopcem... Okropna kobieta i g***i, prosty chłop...Powiem tak, gdy Kasia była w więzieniu to jej brat wręcz błagał Artura, żeby spotkał się z synem, bo dziecko strasznie wszystko przeżywało, a Arturek po długich namowach łaskawie się zgodził. Tyle na temat ojca, któremu się utrudnia kontakt z dzieckiem"Chapie alimenty..." To nie jest komentarz Sary, tylko jednej z obserwatorek! PhiAB powinien zrzec się praw rodzicielskich, Dubieniecki adoptował by chłopca i po sprawie, problem chapania kasy, ustalania grafiku i szarpania sie z matką z głowy. AB miałby czyste konto powiedzialby ze robi to dla dobra dziecka którego nie zna i tyle. Wszystko da się może Saro to z Twojego powodu tak się poukladalo ,?Ciekawe dlaczego gdy jego matka byla w wiezieniu Artur oddal go do brata Sara Boruc i Artur Boruc z Noah i córkami na wakacjach w Dubaju (fot. Instagram, @mannei_is_her_name) Krzysztof Ibisz wystąpił na scenie z 22-LETNIM SYNEM! Poszli też razem na ściankę
Była żona Boruca czeka na proces w sprawie oszustw finansowych, a piłkarz chce walczyć o prawo do opieki nad synem! Artur Boruc po Euro 2016 wyjechał razem z żoną Sarą i córeczkami, 10-letnią Olivią (córką Sary z pierwszego małżeństwa) i 5-letnią Amelią, wypoczywać na Ibizie. Bramkarz nie tylko regenerował się tam po wyjątkowo ciężkim sezonie piłkarskim, lecz także zbierał siły przed jedną z najważniejszych batalii w jego życiu – procesem o prawo do opieki nad swoim synem z pierwszego małżeństwa, 8-letnim Aleksandrem. Artur Boruc będzie walczył o opiekę nad synem Rok temu Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali Marcina D. i trzy inne osoby pod zarzutem działania w zorganizowanej grupie przestępczej, wyłudzenia 13 mln złotych z Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych i prania pieniędzy. Jedną z tych trzech osób aresztowanych razem z Marcinem D. była Katarzyna M. - była żona Boruca. Katarzyna M. od tamtej pory siedzi w areszcie, dlatego Artur złożył w sądzie wniosek, w którym prosi, by przyznać mu prawo do opieki nad synem. Jego była żona tuż po tym, jak została zatrzymana, wskazała jako opiekunów Aleksandra swojego brata i swoją siostrę. Artur złożył ten wniosek, jak tylko dowiedział się o aferze. Sąd dotąd nie wydał orzeczenia w tej sprawie i prawdopodobnie nie wyda go, dopóki prokuratura nie udowodni matce Aleksa, że popełniła przestępstwo. Ale Artur nie chce czekać z założonymi rękami – mówi kolega Boruca i dodaje, że bramkarz już wynajął prawników i szykuje się do walki o syna. Artur nie pozwoli, żeby jego dziecko wychowywało się bez matki i ojca. Jeżeli okaże się, że jego była żona zostanie skazana i trafi do więzienia, to on chce wychowywać zapewnia kolega piłkarza. Kolega Boruca dodaje jednak, że Artur zdaje sobie sprawę, że dla dobra syna powinien działać bardzo delikatnie, bo chłopiec mocno przeżył rozstanie z matką. Wujek, u którego Aleks teraz mieszka, stara się zapewnić mu jak najlepsze warunki, ale nie zastąpi mu rodziców. Boruc wie też, że wywiezienie syna z Polski do Anglii, do nowego domu, szkoły i kolegów, byłoby dla chłopca ciężkim przeżyciem. Dlatego teraz bramkarz stara się jak najczęściej przyjeżdżać do Polski, by wspierać syna w traumatycznym momencie, a jednocześnie szykuje się na walkę sądową, którą będzie musiał stoczyć, jeśli jego była żona zostanie skazana. Cały tekst o Arturze Borucu w najnowszym numerze "Party". Artur i Sara Boruc na wakacjach na Ibizie Instagram Artur i Sara Boruc pojechali teraz do Los Angeles, ale po powrocie do kraju Artur chce walczyć dalej o prawo do opieki nad synem Sara i córki z pewnością będą go wspierać! Instagram
W reprezentacji Boruc zadebiutował 28 kwietnia 2004, 13 lat później po raz ostatni założył koszulkę reprezentanta kraju. W lipcu 2014 wziął ślub z piosenkarką Sarą Mannei, mają razem syna i córkę. Artur Boruc zarabia od €300 tys. do €400 tys. rocznie (ok. 1,2 mln zł). Majątek Boruca szacowany jest na ok. 50 mln zł.

Były reprezentant Polski Artur Boruc na swoim profilu na Instagramie zamieścił krótkie oświadczenie, w którym szczegółowo opisał to, jak wyglądają obecnie jego kontakty z byłą żoną i synem. Artur Boruc i Katarzyna Modrzewska mają razem syna, 11-letniego Aleksa. Para od kilku dni wymienia się w sieci komentarzami dotyczącymi opieki nad chłopcem oraz wysokości alimentów. Do sądu trafił właśnie pozew Artura Boruca, który żąda zmniejszenia kwoty na syna z pierwszego małżeństwa z 15 do 5 tys. zł: „Musicie zagłębić się w szczegóły, żeby zobaczyć i zrozumieć, z czym mam do czynienia od 11 lat...”. Kiedy rozpocząć naukę pływania u dzieci? Otylia Jędrzejczak zdradziła prawdę Artur Boruc o warunkach rozwodowych i alimentach Jakiś czas temu podano do mediów, że Artur Boruc ubiega się o obniżenie alimentów z 15 tysięcy złotych do 5 tysięcy złotych. W odpowiedzi była partnerka Katarzyna Modrzewska zarzuciła mu, że niemal zupełnie nie interesuje się ich synem Alexem i udzieliła obszernego wywiadu dla Super Expressu, w którym mówi wprost, że piłkarz już od samego początku był nieobecnym ojcem: „Gdy Alex miał miesiąc, Artur przyjechał na zgrupowanie kadry i zapytał, czy mogłabym przywieźć Alexa do hotelu, w którym było zgrupowanie. Oczywiście zgodziłam się. Zostawiłam Alexa i umówiliśmy się, że będę w okolicy, ponieważ karmię piersią i w każdej chwili taki maluszek zechce jeść. Zadzwonił do mnie po niespełna godzinie z awanturą i wielką pretensją, że celowo nie nakarmiłam "wystarczająco" dziecka”, wspomina. Do zarzutów byłej żony Artur Boruc odniósł się na swoim Instagramie. I choć rzadko wypowiada się na publiczne tematy, tym razem postanowił zrobić wyjątek. Piłkarz wprost zaprzecza, że zostawił byłą żonę, gdy ta była w ciąży: „Dla mnie zawsze liczyło się dobro moich dzieci, więc nie biegam do tabloidów z pretensjami. Miarka się trochę przebrała... Po pierwsze nie zostawiłem żony w ciąży. Już rok przed ciąża byliśmy w separacji”, pisze. Na Instagramie Artur Boruc opublikował dokumenty, które otrzymał od Katarzyny Modrzewskiej. Według wyliczeń kobiety, miesięczne utrzymanie ich syna Alexa wynosi ponad 20 tysięcy złotych: „Tutaj macie mały fragment wniosku o podwyższenie alimentów do 20 tys. zł na 11-letnie dziecko. Musicie zagłębić się w szczegóły, żeby zobaczyć i zrozumieć, z czym mam do czynienia od 11 lat...”, czytamy. We wniosku możemy przeczytać że oprócz podstawowych kosztów utrzymania chłopca, czyli opłacenia prywatnej szkoły, mieszkania, zakupu ubrań i wyżywienia (to już ponad 10 tys. złotych), matka chłopca oczekuje 900 zł miesięcznie na zakup 30 owoców mango (1 szt. w cenie 30 zł!), które nastolatek jada codziennie. Artur Boruc w oświadczeniu wyjaśnił również, kiedy nie płacił alimentów: „Jedyny okres, kiedy nie płaciłem alimentów, to wtedy, kiedy nie miałem informacji, które konto nie było połączone z aferą wyłudzeń od niepełnosprawnych, a Modrzewska siedziała w więzieniu. Mało tego... ciekawostka! Siedem lat temu sąd zasądził zwrot nadpłaconych alimentów na Modrzewską (tak płaciłem na NIĄ alimenty przez 3 lata). 150 tys. zł nie zobaczyłem do dziś... Dodam tylko, ze obowiązek utrzymania dzieci leży po obu stronach. Jak Modrzewska może żądać 20 tys. skoro jedyny jej dochód to alimenty i ewentualne szemrane biznesy”, czytamy.

Artur Boruc jest już u schyłku swojej bogatej piłkarskiej kariery. Wiele szumu wokół piłkarza wywołuje fakt, że żegna się on z grą w dość nietypowych okolicznościach, bo od 21
Super Express: Wasz syn pewnie pęka z dumy mając tak popularnego ojca, wielokrotnego reprezentanta Polski w piłce nożnej. Koledzy mu zazdroszczą? Katarzyna Modrzewska: Zdziwicie się. To koledzy wypytują Alexa o ojca, a on nie bardzo wie co odpowiadać. Jest mu smutno, bo niewiele może powiedzieć o tacie. Bardziej zna go z przekazów medialnych. Artur zaczął ignorować nawet jego SMSy. Widzę jak bardzo to zabolało Alexa, jak to przeżywa. Zerka na telefon i sprawdza, czy tata się odezwał. - Rozwód zmienił ich relacje? Jakim ojcem po urodzeniu Aleksa był Artur Boruc? - Nieobecnym, odwiedzającym syna średnio raz w miesiącu na godzinę, dwie. Przykład: gdy Alex miał miesiąc, Artur przyjechał na zgrupowanie kadry i zapytał, czy mogłabym przywieźć Alexa do hotelu, w którym było zgrupowanie. Oczywiście zgodziłam się. Zostawiłam Alexa i umówiliśmy się, że będę w okolicy, ponieważ karmię piersią i w każdej chwili taki maluszek zechce jeść. Zadzwonił do mnie po niespełna godzinie z awanturą i wielką pretensją, że celowo nie nakarmiłam „wystarczająco” dziecka. Przyjechałam, był wzburzony. Wytłumaczyłam mu, że jest gorąco i na pewno małemu chce się też pić. Powiedział: „Sara (druga żona Boruca – red.) mówiła, że takie dziecko to spokojnie trzy godziny wytrzymuje bez jedzenia”. - Jak często Artur Boruc spotyka się z synem? - Po rozwodzie na jesieni 2009 roku widział się z synem kilka razy (6-7). Były to spotkania nie w dni, które ustaliliśmy podczas porozumienia w sprawie wychowania Alexa. Mógł się widywać kiedy chciał. Każde spotkanie było inne. Były spotkania u mnie w domu jak Alex był malutki. Wydawało się wtedy, że nawiązuje się więź, ale potem długo nie było kontaktu ze strony ojca. W czerwcu 2011 widzieliśmy się wszyscy (Artur z rodziną i ja z Alexem) w parku w Siedlcach. Alex nie chciał zostać sam, nie znał ojca i jak próbowałam wymknąć się, szukał mnie. W dniu czwartych urodzin Alexa w 2012 zabrał go na pół dnia. W 2017 w maju widział się z nim w Londynie - zabrał Alexa na kilka godzin do centrum handlowego. Alex ma swój telefon i podejmował próby kontaktu z ojcem, jednakże poza jednym spotkaniem w wielkiej Brytanii nie doszło już do następnych. Dziecko w taki sposób jest wystawiane na gigantyczna traumę poprzez brak reakcji ze strony ojca. - Tata nie zabiera syna na wakacje, na weekendy? - Nigdy nie zabrał syna na wakacje, ferie, weekend. Nigdy nie zabiegał o spotkania. Odbywały się one na moją prośbę lub na prośbę Alexa. Mówię o czasie po rozwodzie. Alex był w Londynie z Marcinem w Dniu Dziecka w tym roku i poprosił mnie, abym poinformowała ojca, bo chciałby się z nim spotkać. Wiem, że Artur odczytał informacje ode mnie. Ale nie odpisał. Ostatnio widzieli się na reprezentacyjnym meczu pożegnalnym Artura, w listopadzie 2017. Alex z trybun obejrzał mecz. Spotkali się z ojcem przed meczem. Po meczu już nie. * Artur Boruc chce obniżenia alimentów z 15 tys. zł miesięcznie na 5 tys. zł. W sądzie jest pozew. Ile według pani powinny wynosić te alimenty? - 15 tysięcy to mniej więcej dniówka Artura. A alimenty tyle powinny wynosić, by pozwoliły żyć Alexowi na dotychczasowym poziomie i na poziomie swojego rodzeństwa od strony ojca. * Artur Boruc regularnie płaci? - On traktuje obowiązek alimentacyjny na dziecko jako swoją prywatną walkę ze mną. Od 2012 roku, trwało postępowanie komornicze, a Artur płacił ile chciał i kiedy chciał. Od września 2015 przez ponad trzy lata nie płacił w ogóle. Jedynie komornikowi udało się wyegzekwować lwią część. Złożyłam w końcu zawiadomienie na policję w 2018 roku. Sprawa trafiła do prokuratury i tym sposobem wszystkie należności zostały spłacone. Od października 2018 płaci regularnie. * Pani były mąż sugeruje, że 15 tysięcy zł alimentów nie przeznacza pani na Aleksa. - Kwota ta w całości pokrywa: edukację (sama szkoła plus dojazdy to zł), odzież, wyjazdy, wyżywienie, środki czystości, rozrywkę, leczenie. Alimenty są w całości przeznaczane na potrzeby syna. Artur zastrzegł, że nasz syn ma żyć na wysokim poziomie, takim, jaki miałby, gdybyśmy wychowywali go, będąc małżeństwem, biorąc pod uwagę zarobki ojca. * Wnioskując o obniżenie alimentów prawnik pani byłego męża pisze o sprawie karnej przeciwko pani, w której postawiono pani zarzut wyłudzenia 13 milionów złotych z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. O tym, że jak trafiła pani do aresztu, to synem zajmowała się dalsza rodzina. To ma być także argument za obniżeniem alimentów. - Artur próbował wykorzystać fakt, że trafiłam do aresztu. Zależało mu na ograniczeniu wobec mnie władzy rodzicielskiej, co było z jego strony zwykłą złośliwością, a mogło mieć nieodwracalne skutki. Gdyby sąd tak zdecydował, Alex mógłby trafić do domu opieki... Wybaczcie, że tak szczegółowo opisałam tę historię, ale chce, żebyście zrozumieli w czym rzecz i z kim mamy do czynienia. Tyle razy byłam opluwana i szkalowana przez Artura i Sarę. Milczałam. Wywołali mnie do tablicy jednak - mówiąc kłamstwa o Alexie. Jako matka nie pozwolę, aby moje dziecko cierpiało przez kogokolwiek, a zwłaszcza własnego ojca i jego żonę.
Jytv0q.
  • vdortj8orh.pages.dev/100
  • vdortj8orh.pages.dev/195
  • vdortj8orh.pages.dev/53
  • vdortj8orh.pages.dev/34
  • vdortj8orh.pages.dev/353
  • vdortj8orh.pages.dev/150
  • vdortj8orh.pages.dev/165
  • vdortj8orh.pages.dev/310
  • vdortj8orh.pages.dev/364
  • artur boruc z synem